iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #17


Podsumowaliśmy to, co najważniejsze w wykonaniu polskich zawodników występujących za granicą

2 marca 2026 iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #17
Foto IMAGO/PressFocus

Dużo goli Polaków za granicą obserwowaliśmy w miniony weekend. Szczególnego momentu doświadczył Oskar Pietuszewski, który stał się najmłodszym strzelcem gola dla FC Porto. Poza tym bardzo ważnego przełamania doczekał się Patryk Lipski, a Robert Lewandowski jest coraz bliżej dogonienia bułgarskiej legendy. Było też kilka debiutów, a w końcu dobre wieści napłynęły w kontekście Maxiego Oyedele. Zapraszamy na podsumowanie.


Udostępnij na Udostępnij na

Gole

Pietuszewski znowu oczarował kibiców

Ależ fantastyczny czas ma nasz młody zawodnik. Oskar Pietuszewski znowu zagrał od początku w lidze i strzelił swojego pierwszego gola w barwach FC Porto. Jego drużyna mierzyła się u siebie z FC Aroucą, a 17-latek wpisał się na listę strzelców już w 13. sekundzie spotkania. Skrzydłowy świetnie wykorzystał podanie Victora Froholdta i wpakował piłkę do bramki z bliskiej odległości. Sytuacja była jeszcze sprawdzana przez VAR, ale finalnie Pietuszewski uniknął spalonego i mógł świętować ten piękny moment. Mało też brakowało, by przy tej sytuacji doznał poważniejszej kontuzji żeber po kontakcie ze słupkiem. Na szczęście skończyło się na strachu.


Gol Pietuszewskiego okazał się najszybszym kiedykolwiek zdobytym na stadionie Estadio do Dragao. Dodatkowo jest to najmłodszy zawodnik w historii FC Porto, który strzelił gola w lidze. W jednym momencie Oskar pobił dwa rekordy i jeszcze mocniej zachwycił kibiców Smoków. Owszem, ma jeszcze różne momenty w swojej grze, ale skoro zaczyna notować liczby, to wszystko idzie w dobrym kierunku. FC Porto niespodziewanie miało spore problemy w tym meczu, ale po dwóch golach w końcówce wygrało 3:1.

Lewandowski dobił Villarreal

W ostatnich tygodniach Robert Lewandowski rzadziej trafia do siatki, ale co jakiś czas możemy cieszyć się z jego goli. W sobotę kapitan reprezentacji Polski dostał ponad 20 minut w meczu z Villarrealem i w końcówce dobił rywala, strzelając na 4:1. Było to jego jedenaste trafienie w trwającym sezonie La Liga, ponadto dobił do 115 goli łącznie w barwach FC Barcelony. Lewandowski zajmuje obecnie 15. miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów, ale do wyprzedzającego go Christo Stoiczkowa traci dwa gole. Zanosi się na to, że jeszcze w tym sezonie uda się wyprzedzić Bułgara w tej klasyfikacji.

Ponadto warto dodać, że nasz napastnik doznał w tym meczu kontuzji złamania kości po wewnętrznej stronie lewego oczodołu. Ma przez to pauzować w meczu Pucharu Króla z Atletico Madryt. Na szczęście Lewandowski powinien wrócić na następny mecz ligowy w nadchodzący weekend.

Pierwszy gol Stalmacha

Tym razem nie doczekaliśmy się kolejnego gola w sezonie Mateusza Żukowskiego. W jego buty wszedł jednak Dariusz Stalmach, który zanotował swoje pierwsze trafienie w barwach Magdeburga. Młody pomocnik dostał zaufanie od nowego trenera i rozwija się poprawnie, a weekend znowu dał dobrą zmianę. Niestety drużyna naszych zawodników przegrała u siebie 1:3 z Karlsruher i sytuacja w lidze robi się coraz trudniejsza. Była to trzecia porażka z rzędu i tym samym Magdeburg zleciał już do strefy spadkowej z 2. Bundesligi. Cieszy nas, że Polacy potrafią tam błyszczeć, ale szkoda, że cały zespół źle funkcjonuje.

Wejście Lipskiego odmieniło mecz

Po długiej przerwie odblokował się Patryk Lipski. Doświadczony pomocnik w ostatnim czasie jest zmiennikiem w Krasavie ENY i jego wejście z ławki w meczu z Akritasem Chloraka okazało się kluczowe. Lipski najpierw zanotował asystę przy golu wyrównującym, a kilka minut później sam wpisał się na listę strzelców. Jego drużyna jeszcze zdołała strzelić trzeciego gola w doliczonym czasie i wygrała to spotkanie 3:1. Warto odnotować, że Krasava ENY od 19. minuty grała w dziesiątkę, a to i tak nie przeszkodziło w wywalczeniu trzech punktów. Dla Lipskiego był to drugi gol w sezonie Cyprus League, do którego dołożył trzecią asystę w tych rozgrywkach. Można to zobaczyć poniżej – od 1:44.

Udany debiut Parzyszka

Po bardzo udanej jesieni w Finlandii, Piotr Parzyszek postanowił zmienić otoczenie i w połowie lutego trafił do Uzbekistanu. Doświadczony napastnik podpisał kontrakt z Paxtakorem Taszkent, gdzie w przeszłości mieliśmy już polskich zawodników. Jego drużyna w miniony weekend rozpoczynała sezon Superligi, podejmując u siebie FC Qizilqum Zarafshon. Parzyszek od razu doczekał się debiutu, wchodząc z ławki w 74. minucie i w doliczonym czasie gry strzelił swojego pierwszego gola w nowych barwach. Trafienie Polaka przypieczętowało zwycięstwo 2:0 i oby to był dobry prognostyk na dalsze fazy sezonu.

Podsumowanie goli w ligach młodzieżowych

Miesiąc posuchy zakończony. Daniel Mikołajewski w końcu przełamał się w Primaverze i strzelił swojego szesnastego gola w sezonie. Młody napastnik w ostatnim czasie był włączany do pierwszej drużyny Parmy, gdzie nie doczekał się debiutu. Musiało go to nieco rozstroić, gdyż w trzech meczach Parmy U20 z rzędu nie zdołał wpisywać się na listę strzelców. Tym razem jednak trafił i dał swojej drużynie wyjazdowe zwycięstwo 1:0 z Hellasem U20. Dorobek szesnastu goli pozwala Mikołajewskiemu prowadzić w klasyfikacji strzelców, z jednym golem przewagi nad Ioanem Vermesanem z Hellasu.

Sporo w weekend działo się w rozgrywkach Bundesligi U19. Podobnie jak przed tygodniem, na szczególną uwagę zasługuje Filip Kościerski, 16-latek rozegrał trzeci mecz w barwach VfL Bochum U19 i strzelił trzeciego gola, a dodatkowo swojego trzeciego gola w sezonie dołożył Oliwer Błaszczyk. Drużna naszych zawodników rozbiła na wyjeździe 5:0 Hamburger SV U19 i zajmuje drugie miejsce w Grupie D.

Przełamania w barwach Borussii Moenchengladbach U19 doczekał się za to Jakub Peret. 17-latek jest głównie zmiennikiem, ale doczekał się w końcu pierwszego gola w tej kategorii wiekowej. Jego drużyna zremisowała na wyjeździe 3:3 z Bayernem Monachium U19, a ten punkt w doliczonym czasie zapewnił właśnie Peret.

Asysty

O ile doświadczyliśmy w miniony weekend wiele goli naszych zawodników, tak podsumowanie asyst będzie bardzo krótkie. Doświadczyliśmy właściwie tylko jednej takiej sytuacji, a miało to miejsce w Championship. Swoją pierwszą asystę w sezonie zaliczył Krystian Bielik, która niestety niewiele dała. West Bromwich Albion przegrał na wyjeździe 1:2 z Oxford United i ich przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie jeden punkt. Poza udziałem przy golu, występ Bielika nie należał do najlepszych, gdyż nie grał zbyt pewnie w obronie i zebrał wiele krytyki. Cieszy więc liczba, ale potrzebna będzie lepsza forma w tyłach, bo sytuacja w lidze jest zła.

Czyste konta

Goztepe wpadło w ostatnim czasie w lekki kryzys i w sobotę zanotowało czwarty mecz bez zwycięstwa z rzędu. Bezbramkowy remis u siebie spowodował, że Besiktas w końcu zdołał ich wyprzedzić i wskoczył na czwarte miejsce w tabeli Super Lig. Był to słodko-gorzki mecz dla Mateusza Lisa, gdyż zanotował w tym meczu czternaste czyste konto w sezonie. W tych czterech wspomnianych spotkaniach, nasz bramkarz trzy razy zagrał na zero z tyłu, ale problemem stała się skuteczność drużyny w ataku. Jeżeli się to nie poprawi, to marzenie o dobrym miejscu może szybko ulecieć.

Na zapleczu Super Lig w końcu trochę uśmiechu mogło się pojawić u Jakuba Szumskiego. Nasz doświadczony bramkarz dawno nie zagrał na zero z tyłu i udało się to w niedzielnym starciu z Sariyesporem. Sakaryaspor zremisował u siebie 0:0 i było to jedenaste spotkanie z rzędu bez wygranej. Strata do bezpiecznej strefy wynosi już siedem punktów, więc drużyna Szumskiego i Zwolińskiego jest w fatalnym położeniu. Jakub za to zanotował swoje czwarte czyste konto w sezonie 1. Lig.

W słowackiej Nike Lidze drugie czyste konto w sezonie zaliczył Kevin Dąbrowski. FC Koszyce od czasu przyjścia jesienią polskiego bramkarza złapało wiatr w żagle i tym razem pokonał na wyjeździe 2:0 Zemplin Michalovce. Było to siódme spotkanie z rzędu bez porażki i z ostatniego miejsca w lidze, drużyna Polaka przeskoczyła już na ósme miejsce. Teraz można już tylko patrzeć w górę i oby Dąbrowski dalej miał w tym swój udział.

***

Wracamy na niemieckie boiska i zaglądamy do rozgrywek Regionalligi Bayern. Tam w rezerwach Norymbergi krok po kroku rozwija się 20-letni Robin Lisewski, grając regularnie w podstawowym składzie. W piątek zanotował ósme czyste konto w sezonie, a jego drużyna pokonała u siebie 1:0 Wurzburger Kickers. Drużyna Lisewskiego jest bardzo mocna i mknie po awans do 3. Ligi, mając po 20. kolejkach dziewięć punktów przewagi nad drugą drużyną. Oby nasz bramkarz wiele wyniósł z tego sezonu na przyszłość i powalczył później o szansę w pierwszej drużynie.

Trzeci mecz w tym roku i trzecie czyste konto zaliczył Jakub Zieliński. Młody bramkarz jest bardzo ważną postacią w drużynie VfL Wolfsburg U19 i co rusz potwierdza swoją jakość. Jego zespół tym razem rozbił na wyjeździe 5:0 Augsburg U19 i kontynuuje świetną serię. W całym sezonie Bundesligi U19 przegrał zaledwie dwa spotkania, a reszta to same zwycięstwa.

Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń

Powrót Oyedele

Wielu o nim zapomniało, a pozostała część wyczekiwała kiedy w końcu upora się z problemami. Maxi Oyedele w końcu zdołał wyleczyć uraz i mógł zostać powołany na mecz ligowy Strasbourga. Defensywny pomocnik doczekał się debiutu w Ligue 1, na razie tylko symbolicznego. Oyedele wszedł z ławki w 92. minucie spotkania z RC Lens, które jego drużyna zremisowała 1:1. Jest to świetna informacja i oczywiście czekamy na więcej. Trzeba jednak na razie podejść do tego z dystansem, bo wiele osób wie jaką maszyną jest Strasbourg. Nie jest łatwo tam wskoczyć do gry, ale trzymamy kciuki.

Debiuty na zapleczu słowackiej Nike Ligi

W weekend wiele podziało się w drugiej lidze słowackiej. W barwach FC ViOn Zlate Moravce-Vrable debiutu doczekał się Oskar Lachowicz. 20-letni ofensywny pomocnik wyszedł w podstawowym składzie na wyjazdowy mecz ze Slavią Kosice i rozegrał 45 minut. Jego drużyna wygrała 3:1 i utrzymała pozycję wicelidera.

Całkowicie inne położenie ma Redfox Stara Lubovna, zajmujący przedostatnie miejsce w tabeli. W klubie jednak polubiono naszych piłkarzy i w sobotę debiutu doczekało się aż trzech Polaków. W bramce całe spotkanie rozegrał 19-letni Konrad Tokarz, w środku pola 90 minut rozegrał 21-letni Jakub Blichar, a z ławki 31 minut dostał 25-letni ofensywny pomocnik Eryk Galara. Ich drużyna przez długi czas prowadziła na wyjeździe 1:0 z STK 1914 Samorinem, ale straciła gola w końcówce i wywalczyła tylko punkt.

Czerwona kartka Grzywacza

Wyżej wspominaliśmy o rezerwach Norymbergi, które idą jak burza w Regionallidze Bayern. Na koniec wracamy jeszcze do tego spotkania, gdyż swoje pierwsze minuty po kontuzji zdołał zanotować w tym meczu Eryk Grzywacz. Nie był to udany powrót, gdyż w 52. minucie 19-latek ujrzał czerwoną kartkę i osłabił drużynę. Na szczęście korzystny wynik udało się dowieźć do końca, ale oby taka sytuacja dała dobrą naukę Grzywaczowi.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze